W dodatku z Likwidatorem, stąd tytuł dzisiejszej notki.
Antologię zapowiadałem na blogu pod koniec czerwca.
W międzyczasie termin wydania zbiorku przesunął się z lipca na grudzień.
Zmienił się też format z b5 na a4. I w sumie dobrze, bo wizualnie wyszło bardzo fajnie.
Więcej o komiksie tutaj. Z mojej strony jedna plansza.

Całość do przeczytania w albumie, gdzie znajduje się w zaiste doborowym towarzystwie.
No comments:
Post a Comment