Pogoda się popsuła. Młodzież poszła do szkoły, studenci walczą. Z okazji nowego roku szkolnego wrzucam starą jednoplanszówkę. W miarę adekwatną.
Ciekawą pointę dopisało życie do moich rozmyślań o dżentelmeńskiej umowie.Oczywiście chodzi mi o Śledziowego Żbika. Temat był wałkowany już w kilku miejscach w sieci. Szczegóły tu i tu. Znowu okazało się, że jakby nie kombinować to i tak wyjdzie inaczej. Wszystkie moje rozważania jak zwykle o kant dupy potłuc.
Tymczasem na blogu sinuscamera, autor bardzo ciekawie (z głową) podchodzi do wariantów publikowania komiksu w warunkach naszego mikroryneczku. Warto przeczytać i kliknąć w ankietę. Temat jest do głębszej analizy, bo to co się obecnie dzieje to jest równia (stromo) pochyła.
Żeby nie być monotematycznym zmiana tematu na muzyczkę:
FORSETI - neofolkowy projekt niemieckiego muzyka Andreasa Rittera. Nagrali kilka świetnych albumów wypełnionych ascetycznie zaaranżowanymi piosnkami. Gitarka, skrzypki, jakiś flecik, melodyka + szwargotanie ("Melancholijne teksty nawiązują do przyrody,literatury i mitologi").Jak dla mnie bomba.
THE PAX CECILIA - Dostałem cynk, że zespół rozsyła swój album za friko, wystarczy ładnie poprosić. Zaciekawił mnie ten dziwny sposób promocji ale napisałem i oto wczoraj znalazłem w skrzynce przesyłkę prosto z Rochester NY. Album wygląda ślicznie, widać że jest zaprojektowany z myślą o rozsyłaniu. Solidna tekturowa koperta, książeczka, plakacik i co najważniejsze interesująca zawartość.Na lastFM zespół otagowano jako "screamo, ambient, post metal, post-rock, experimental". Coś w tym jest. Co prawda, do tej pory myślałem ze screamo to jakieś wrzaski wałaszonych kozaków, ale widać się myliłem :) Bohu dzięki.


