Thursday, December 1, 2011

Listopad kolejnym miesiącem napierdalania

BYŁ.
Ale się już skończył. Co nie znaczy, że w grudniu będzie laba. Wręcz przeciwnie.
Tak między BOGIEM a PRAWDĄ, narysowanie 24 stron komiksu w 24 godziny nie jest aż takim wyzwaniem jak narysowanie 27 stron w 30 dni (LOL, standard dla hamerykańskich zeszytówkowców). W akcji 24h Comics Day największym problemem jest wygospodarowanie sobie 24 godzin + pewnie drugie tyle na odespanie. W jaki sposób jednak zorganizować sobie tę godzinkę/dwie dziennie - codziennie? Odpowiedzią jest liczba wydanych w danym roku polskich albumów.

Kurde, EOT bo w żadnym razie nie chodzi mi o trolowanie zacnej inicjatywy.
Tak więc, wracając do meritum: 27 pięknych plansz cieszy oko, cztery kolejne publikacje w toku.
Dziś chyba zrobię sobie dzień wolny od pracy.

TYMCZASEM:

Dziś wieczorem na antenie Radia Lublin opowiem między innymi o projektach, nad którymi ślęczałem w listopadzie. Oprócz tego przygotuję swoją plejlistę aby zagospodarować również przerywniki muzyczne.Zapraszam.

5 comments:

Marcin Zembrzuski said...

co znaczy "między bogiem a prawdą"?

Maciej Pałka said...

żart słowny

M. Sledzinski said...

Jop. Kreatywny miesiąc.

Maciej Pałka said...

Przez cały miesiąc nie miałem nawet czasu na blognotkę.

hds said...

Posłucham z chęcią radiowego występu ;DDD

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...