Obrazek okolicznościowy. Nowego filmu jeszcze co prawda nie widziałem, ale dałem się namówić do udziału w Esensyjnej
celebracji nietopyrzowego tygodnia. Daniel Gizicki tradycyjnie zorganizował galerię trybutów.
Klikajta.

Wbrew pozorom Batmana ciężko jest narysować. Przynajmniej ja mam trudności z jego długimi uszami. Moimi ulubionymi wizjami Batmana były te narysowane przez
Sama Kietha,
Teda McKeevera czy też mistrza
Norma Breyfogle.
3 comments:
Mistrza! A ja pamiętam, że kreska Breyfogle'a była częstokroć krytykowana - nigdy nie wiedziałem dlaczego...
A ja nigdy nie cierpiałem Breyfogla - strasznie "tekturowy" styl rysowania. Kupowałem wszystkie tm-semiki bo lubię mieć komplet, ale zawsze cierpiałem przy Batmanie Breyfogla tak samo jak przy Spiderze McFarlana. Batmana lubiałem w wykonaniu Aparo (ale te starsze komiksy z lat 70') Colana i Kelleya Jonesa (rozpierdala - 100% nietoperza)
Pzdr.
Swietnie strzeliles tego rajtuziaza:) niewiem czemu na uszy narzekasz:P Ja jeszcze filmu nie zaliczylam i szczerze widzac postac jokera... jakos mi sie nie spieszy;)
Post a Comment