Thursday, July 31, 2008

Strange Places - żygam już tym ścierwem! (9)

ech

Wydaje mi się, że w związku z pracą nad "Strange Places" osiągnąłem stan psychofizyczny przybliżony do zilustrowanego na powyższym obrazku. Jak zwykle postprodukcja albumu okazała się prawdziwym wrzodem na tyłku i drogą przez mękę.

W końcu poskładałem plansze, wcisnąłem w estetyczne kadry i okrasiłem wypełnionymi literkami dymkami. Zaprojektowałem również wewnętrzne strony okładek. Ale to niestety jeszcze nie koniec. Co prawda, namalowanie okładki będzie samą przyjemnością (dlatego zostawiam ją na koniec) to do dziś nie wyrobiłem się z szarościami i ciągle mam do wycyzelowania kilka kadrów. Co więcej, złapałem się na tym że poprawiam wcześniejsze strony a to by już świadczyło o tym że pogrążam się w kompletnym szaleństwie! Jeszcze chwila i wyrzucę gotowy komiks do kosza, tak jak to zrobiła pierwsza ilustratorka Szyłakowych "Panów w cylindrach".

No, może nie będzie aż tak źle. Nadmierny autokrytycyzm nie jest cechą określającą mnie w jakiś szczególny sposób.

W każdym razie, pozostało mi dwa tygodnie do ostatecznego terminu oddania komiksu do druku.

Zegar tyka.
Lato w pełni.
O urlopie mogę sobie pomarzyć.

4 comments:

Kirkor said...

sajesz rade Maciek, jestesmy z tobo

Człowiek Potas said...

jeżeli stracisz zmysły przy robocie nad tym tytułem, to masz gwarantowaną pozycję kultową. bedziesz miał orgie na swoim grobie w "perlaszes" i koszulki ze swoja twarzą na piersiach studentek pierwszego roku asp. powodzenia. to tylko może wyjść na dobre.

Mr. Herring said...

Napinaj, napinaj i nie jęcz, bo nie jedyny napinasz:D

Ssselena said...

hehe ocieplenie klimatu mamy takie ze nie martw sie latem moze bedzie i caly rok hehe;) Pewnie spoznione ale powodzenia:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...