Thursday, October 6, 2011

Obrazki z wystawy/imprezy - edycja MFK 2011

Było grubo.
Było NAJ! O czym zdążyła już poinformować zarówno blogosfera komiksiarzy jak też opiniotwórczy casuale. Wygląda na to, że większość relacji to większa lub mniejsza euforia.
Mam tak samo.
Simona Bisley’a cenię sobie zwłaszcza jako twórcę komiksów, którego styl rysowania miał na mnie ogromny wpływ. Mogę wręcz zaryzykować stwierdzenie, że dla nas, komiksiarzy zaczynających w latach ’90, był tym, czym Velvet Underground dla muzyki rockowej.

Po pierwsze i najważniejsze* - zostałem w tym roku włączony do listy gości Festiwalu co jest dla mnie poważną nobilitacją. Dzięki temu czułem się odpowiednio dopieszczony i bez specjalnej napinki mogłem skupić się na rozpoczęciu celebracji dekady w komiksowie.
Punktem drugim jest zatem wspomniana celebracja - Robert Popielecki spisał się na medal organizując mi (samodzielnie) wystawę. Pozałatwiał co trzeba, wydzwaniał, spotykał się z ludźmi władnymi, drukował, wieszał, przewieszał, kupił szampany a nawet wykombinował katalog w formie xero-zinka. Ja przyjechałem na gotowe. Taksówką.
Celebracja byłaby niepełna bez publikacji. W tym roku nie jest to nowy album ale swoiste pożegnanie z xero - antologia Ziniolsów.
Ostatnim powodem jest fakt załapania się do katalogu konkursowego. Serio - nadal, po wydaniu tych wszystkich albumów jest to dla mnie powód do radości. Tak więc, po raz pierwszy jestem w katalogu. W dodatku z najlepszym komiksem jaki narysowałem w życiu. "Admirał" to 8 plansz ze scenarkiem Karola Konwerskiego. Jak wiecie, z reguły nie uznaję szorciaków więc obiecuję, że możecie spodziewać się więcej w tym temacie. To dopiero początek.

O wernisażu i spotkaniu z Ziniolsami napisał już na stronie magazynu redaktor Szcześniak. Pozostaje mi zatem dodać kilka słów od siebie:

W sobotę miałem poprowadzić spotkanie z Jerzym Ozgą, ale z barków zdjął mi ten obowiązek Witek Tkaczyk, który był bardziej adekwatnym moderatorem. Mi pozostało prowadzenie spotkania niedzielnego. O godzinie 10:00, po nocy pełnej wrażeń (afterparty i te sprawy) zaskakująco liczna grupa wspaniałych ludzi wzięła udział w pogadance z redaktorami Mazolem i Tkachozem. Michał "Mazol" Rzecznik (ZSYP), redaktor Pałka i Mikołaj "Tkachoz" Tkacz (MASZIN) - wzruszające spotkanie po latach!

Był to punkt programu festiwalowego, w którym podsumowaliśmy temat zinów przewijający się przez całe MFK. Warto bowiem wspomnieć, że w tym roku mieliśmy prawdziwy (być może zaskakujący) renesans xeroprasy, co odbiło się również na rozkładzie jazdy Festiwalu. Najpierw Daniel Gizicki za pomocą hipnotyzującego głosu starał się doprowadzić do tego by odprężeni słuchacze pokochali zin Deus ExMachina. W moim przypadku metoda SITA odniosła skutek. Kocham! Inicjatywa redaktorek zina to profesjonalny i artystycznie dojrzały projekt, któremu należy kibicować. Na spotkaniu z Ziniolsami wróciliśmy do przeszłości. Dyskusję pięknie zmoderował Piotrek Machłajewski (jedyny ze składu, który rzucił karierę rysownika). Temat zszedł na indywidualną potrzebę tworzenia i rolę czynnika publikacji. Co ciekawe, kompletnie w innym gronie kontynuowaliśmy to zagadnienie na spotkaniu z Tkachozem i Mazolem, którzy potwierdzili i rozwinęli stanowisko Mateusza Skutnika. Nad zinami warto się jeszcze pochylić. Może jest to dobry temat na któreś z kolejnych Sympozjów Komiksologicznych?

O samej wystawie konkursowej i werdykcie jury nie będę się wypowiadał z tej racji, że brałem udział w konkursie więc byłaby to opinia skrajnie subiektywna. Przyznaję jednak, że wybór komiksów do katalogu był dość słaby. Na wystawie widziałem sporo lepszych nowelek. Szczegółową fotorelację w tym roku odpuszczam zgodnie z zasadą KMWTW. A na serio - foty i relacje krążą, jest ich od groma. O, załapałem się nawet na jedną rysunkową!

Słowem podsumowania:
Naćpałem się adrenaliną i endorfinami.
Srogo niedospałem.
Było wspaniale!

Trololololololololo Eduardo Risso! Brian Azzarello! OMFG!

autorzy fotek: Biceps, Precel

*Oczywiście tak naprawdę, najważniejsze było spotkanie z Tobą! Tak, właśnie z Tobą :)

3 comments:

Maciej Gierszewski said...

ziny to jeden z mocniejszych=jaśniejszych punktów na MFKiG.

a "DexM wymiata!

Jarek Obważanek said...

Ja jeszcze nie odespałem... Nie było kiedy...

lagu i lagu said...

Gratuluję wystawy, dzień przed wernisażem byłam ze znajomymi w ms2 Małej Literze aby w świętym spokoju przyjrzeć się wydrukom i naprawdę było super!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...