Ot, kilka bzdurek:

Pogoda się popsuła. Młodzież poszła do szkoły, studenci walczą. Z okazji nowego roku szkolnego wrzucam starą jednoplanszówkę. W miarę adekwatną.


Ciekawą pointę dopisało życie do moich rozmyślań o
dżentelmeńskiej umowie.
Oczywiście chodzi mi o Śledziowego Żbika. Temat był wałkowany już w kilku miejscach w sieci. Szczegóły
tu i
tu. Znowu okazało się, że jakby nie kombinować to i tak wyjdzie inaczej. Wszystkie moje rozważania jak zwykle o kant dupy potłuc.

Tymczasem na blogu
sinuscamera,
autor bardzo ciekawie (z głową) podchodzi do wariantów publikowania komiksu w warunkach naszego
mikroryneczku. Warto przeczytać i kliknąć w ankietę. Temat jest do głębszej analizy, bo to co się obecnie dzieje to jest równia (stromo) pochyła.

Na polterze natknąłem się na
njus z obozu
MFK 2007. Otóż, planowana jest antologia z tributami dla Papcia Chmiela zawierająca komiksy i grafiki o tematyce Tytusowej. Już miałem sięgnąć po kartku (niepomny
postanowienia "nigdy więcej antologii") gdy zauważyłem, że w komentarzach ktoś zalinkował jeden z moich shitodrukowych pasków.

Ano, faktycznie. Całkiem zapomniałem, że ja już swój rysunkowy hołd dla Tytusa oddałem. Chyba jeden wystarczy.

Żeby nie być monotematycznym zmiana tematu na muzyczkę:
FORSETI - neofolkowy projekt niemieckiego muzyka Andreasa Rittera. Nagrali kilka świetnych albumów wypełnionych ascetycznie zaaranżowanymi piosnkami. Gitarka, skrzypki, jakiś flecik, melodyka + szwargotanie ("Melancholijne teksty nawiązują do przyrody,literatury i mitologi").
Jak dla mnie bomba.
THE PAX CECILIA - Dostałem
cynk, że zespół rozsyła swój album za friko, wystarczy ładnie poprosić. Zaciekawił mnie ten dziwny sposób promocji ale napisałem i oto wczoraj znalazłem w skrzynce przesyłkę prosto z Rochester NY. Album wygląda
ślicznie, widać że jest zaprojektowany z myślą o rozsyłaniu. Solidna tekturowa koperta, książeczka, plakacik i co najważniejsze interesująca zawartość.
Na
lastFM zespół otagowano jako "screamo, ambient, post metal, post-rock, experimental". Coś w tym jest. Co prawda, do tej pory myślałem ze screamo to jakieś wrzaski wałaszonych kozaków, ale widać się myliłem :) Bohu dzięki.
2 comments:
to co jest te� ciekaw� lektur� apropos Sinusa, s� komentarze do jego linka na wykopie, gdzie ludzie nie kumaj�, �e plansze na jego blogu s� jedynie przyk�adowe.
r�c� tylko za�ama� gdyby si� mia�o s�absze nerwy.
:D A mnie to zmotywowało do pracy. Od razu mi się lepiej rysowało. A tak poważnie, to ludzie są bardziej wymagający dzisiaj, kiedy mają dostęp do "wszystkiego" przez sieć. Może jak postawię porządną stronę i zacznę wrzucać skończone plansze - powiedzą: no, może być ;-) W każdym razie to byłby sukces, hehe... a dzisiaj dostałem niezły komentarz, na grono.net. "Czapki z głów. Ciekawy styl - trochę jak w starych spidermanach..." :D
Post a Comment