dwa njusy, acz bardzo monotematyczne.
Bardziej z racji kronikarskiej obsesji niż chęci plotkowania:




Z Rafałem do tej pory "spotkałem się" kilka razy na łamach ziniola. Dodatkowo wspomógł swoimi kadrami "10 bolesnych operacji". Tym bardziej jest mi przyjemnie, że zechciał zinterpretować pewną "zaginioną" scenę z pierwszego zeszytu "Domu Żałoby". Z pewnością dałby radę udźwignąć cały zeszyt serii - co byłoby pomocne przy zauważalnym spowolnieniu tempa wydawania kolejnych odcinków (siódmy zeszyt ponoć dopiero w październiku).
No comments:
Post a Comment