Sunday, April 18, 2010

Trójka ze sternikiem

Mam ambitnym plan aby zwiększyć tempo.
Codziennie zrobić COKOLWIEK więcej niż tylko plan minimum. Dorzucić literki do planszy Degrengolandu albo postawić kilka kresek na kartce.

Tymczasem, spoglądam za okno
i nie chce mi się siedzieć w domu.
Z drugiej strony, zaczyna się pyłkowe szaleństwo i prosto z zapalenia oskrzeli płynnie przechodzę do alergicznych niedogodności. Ech.

Na blogu PASTELGAMES zajawka trzeciego epizodu FOG FALL.
Moim zdaniem wyszło grubo. Nie mogę doczekać się premiery.
Kuję żelazo póki gorące i zaczynam już dłubać przy kolejnej grze.

4 comments:

hds said...

Lubelska starówka jest jedną z najpiękniejszcyh jakie widziałem i niech nikt nie próbuje jej odnawiać, bo właśnie dlatego czuć w niej klimat starego miasta ;-)

Maciej said...

Oj, nie. Wolę jak remontują. Jeszcze dziesięć lat temu nie dało się tamtędy normalnie przejść bo ciągle elementy wyskakiwały z bram tej jednej wielkiej meliny.

hds said...

Faktycznie niezła żulernia tam była. Wejście tam nocą, to jak rosyjska ruletka - wpierdolą albo i nie.
Mimo to, te kamienice - na wpół ruiny, mają swój urok (szczególnie obskurne podwórka).

lagu i lagu said...

Biedaku,pyłki to przekleństwo XXIw. Ja prawie cały maj siedzę w domu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...