Nic strasznego. Codziennie wystrugałem na luzie po jednej stronie.
W ubiegłym tygodniu pracowałem popołudniami, więc zapuszczałem sobie fajną muzyczkę w stylu: ODAWAS albo ESPERS
i brałem się do rysowania. Jestem o siedem plansz bliżej do zakończenia kolejnego komiksu co bardzo mnie cieszy.Teraz zrobię sobie kilka dni przerwy na lekturę ślunskiej trylogii Sapkowskiego a później podniosę sobie normę do 10 stron w tydzień :)
2 comments:
Anonymous
said...
cały komiks w tydzień niedługo będziesz machał :)
ps. a planujesz rysować w innych klimatach, np. przygodowe coś? bo to u góry wyszło klawo.
Rocznik '80. Artysta wizualny, ilustrator, twórca gier i powieści graficznych. Animator kultury komiksowej. Wyznawca etosu DIY. Weteran xerowanych zinów epoki kleju i nożyczek. Mieszka i pracuje w Lublinie.
Najprawdopodobniej jest twórcą memu "plecy konia".
2 comments:
cały komiks w tydzień niedługo będziesz machał :)
ps. a planujesz rysować w innych klimatach, np. przygodowe coś? bo to u góry wyszło klawo.
Tak, to powyżej jest sampelkiem z komiksu bardzo przygodowego :) Prawie jak z piosenki Majki Jerzowskiej!
Post a Comment