Monday, May 21, 2007

7 plansz w tydzień?

Nic strasznego. Codziennie wystrugałem na luzie po jednej stronie.



W ubiegłym tygodniu pracowałem popołudniami, więc zapuszczałem sobie fajną muzyczkę w stylu:
ODAWAS albo ESPERS





i brałem się do rysowania.
Jestem o siedem plansz bliżej do zakończenia kolejnego komiksu co bardzo mnie cieszy.Teraz zrobię sobie kilka dni przerwy na lekturę ślunskiej trylogii Sapkowskiego a później podniosę sobie normę do 10 stron w tydzień :)

2 comments:

kol said...

cały komiks w tydzień niedługo będziesz machał :)

ps. a planujesz rysować w innych klimatach, np. przygodowe coś? bo to u góry wyszło klawo.

Maciej said...

Tak, to powyżej jest sampelkiem z komiksu bardzo przygodowego :) Prawie jak z piosenki Majki Jerzowskiej!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...