
Proges w Jeju jest stały ale bardzo powolny. W nowym numerze nowościami są goście z wielkiego świata jak też monotematyczność pisma, które dzięki temu zamieniło się w pewnego rodzaju antologię. Jeju ma niski nakład, ładnie wydrukowane 94 strony w cz-b i kolorową okładkę z grzbiecikiem. Warto nabyć, nawet żeby przeczytać sobie w tramwaju.

Do nowego numeru dorzuciliśmy razem z Bartkiem Sztyborem swoje trzy grosze w postaci pięciu plansz Nawydestyluchniejszego . Jest to kolejny fragment układanki rozrzuconej po różnych zinach. Od roku (czyli premiery pierwszego epizodu) zachęcamy czytelników do zabawy polegającej na poskładaniu tych fragmentów w całość. Jak na razie bezskutecznie. Albo do tej pory ujawniliśmy za mało przesłanek, albo układanka nie jest zbyt zajmująca, lub też powszechne lenistwo i atrofia mózgowia jest powszechna zarówno wśród autorów komiksów jak i czytelników. Nie mnie wnikać. W każdym razie przydałaby się jakaś podpowiedź.
2 comments:
a moze by tak uporzadkowac i napisac co gdzie sie znalazlo?
W nowym jeju jest ściąga :)
Epizody szły w: Jeju 3&5, Maszinie 1&2, B5 2. No i kolejne plansze prezentujemy w konkursie na planszę komiksową na forum gildii (zawsze na blogu daję link).
Przy okazji kolejnego fragmentu zrobimy może małe wprowadzenie (jak w Orient Menie)
Post a Comment