
Po kilkukrotnej lekturze moimi ulubieńcami w tym numerze są: Drużyna A.K. (Sienickiego, Mazura i Wolskiego), Sarkis (Gizickiego i Trejnisa), Recours (Sienickiego i Okólskiego), fenomenalny "Ja, potwór" Grządzieli, Odmienne stany świadomości (Wykurza), stale zajebisty Kapitan Mineta walczący z Głupim Chujem! (Sztybora i Nowackiego) i pociągnięty fachową mangową krechą Gniew Kehtanita (Biedrzyckiego i Pakulskiego). Czyli 7/13 komiksów to dla mnie debeściaki! Serdecznie polecam kupno. Zapraszam do sklepiku w bannerach po lewej.
Numer otwiera kolejny epizod Najwydestyluchniejszego. Siedmiostronicowa historyjka przeszła bodaj najbardziej pokręconą drogę ze wszystkich dotychczasowych odcinków. Rysowałem ją w dwóch etapach z bodajże dwuletnią przerwą pomiędzy. Odcinek był wstępnie zaklepany do nowego numeru magazynu B5, który w międzyczasie wziął się i znikł.
Na szczęście w przyrodzie nic się nie marnuje, więc nowy numer Kolektywu okazał się dobrą motywacją do ukończenia tego odcinka.
Tematem kolejnego numeru (planowanego na październikowe MFK) jest "SIEDEM". Czasu jest co prawda sporo, ale jako prawdziwy profesjonalista już zabrałem się do pracy aby później nie jęczeć (jak jakaś deadlinowa menda) o naginanie terminu. Bartek Sztybor podesłał genialny scenarek a ja naszkicowałem całość. Dowód poniżej.

Może nawet kieszonkowym?
3 comments:
Nie ma mowy. Nie wierzę w to!
Nawet chyba gadaliśmy o takim wydaniu niedawno :D
małe formaty, super! ale zwykle jak mają dużo stron i czytam w autobusach :P
Jeśli to ma mieć 96 kartek, to mi tam format wsio!
muszę wybrać się, pokupować cosik ~~
ja tam ogólnie nie w temacie :P muszę uzupełnić wiedzę komiksową... bo to mnie kręci.
Post a Comment