Tuesday, March 23, 2010

WIP - DEGRENGOLAND (04) - Wywiad z Pawłem Wojciechowiczem

Obiecany wczoraj tendencyjny wywiad z rysownikiem DEGRENGOLANDU:


PAWEŁ WOJCIECHOWICZ

Pała - Debiutowałeś w antologii komiksu polskiego wydanej pod szyldem Strefy Komiksu. Gdzie jeszcze uważny fan polskiego komiksu miał możliwość natknąć się na inne Twoje komiksy?

Trek - Jeśli się już natknął to musi być BARDZO uważnym fanem komiksów. Jeśli chodzi o moje występy na papierze było ich na tyle niewiele, że wspomnę również o publikacjach internetowych.

Strasznie „kwasowe” komiksy do których również pisałem scenariusze znajdują się na portalu E-studente. Powstały gdy ten portal nazywał się jeszcze E-lama i są to jedne z moich najwcześniejszych prac. Między innymi jest tam niedokończona nigdy historia „Noir”, która mrozi krew w żyłach swoimi dialogami. Choć wciąż próbuje pisać własne rzeczy, scenariusze nie są moją najmocniejsza stroną.
Również na polterze można natrafić na mój krótki komiks, biorący udział w konkursie Powstańczo-Warszawskim w którymś tam roku.
Skomentowany został przez Rafała Skarżyckiego, ale niestety nie wziąłem sobie wtedy jego rad do serca, co zaowocowało kolejnymi niezbyt udanymi występami z mojej strony.
Ogólnie sporo z tego co robię można zobaczyć na Digarcie. Polecam zwłaszcza Wielki Sen, który narysowałem do scenariusza Bartosza „Mam Dużo nagród Na MFK” Sztybora. (O tu i tu ).

Prowadzę również blogasek o nazwie jeden kadr, gdzie wrzucam różne rysunkowe dziwactwa.


P - Faktycznie, jest to jakaś próbka Twojego komiksowego potencjału.

T - Nie mogę też nie wspomnieć o paskach komiksowych, za które zabrałem się swego czasu z moim studyjnym (znaczy, ze studiów) kolegą Michałem Zielińskim. Projekt nie spotkał się z żadnym odzewem, ani pozytywnym, ani negatywnym, co niestety spowodowało jego zejście. Żałuje tego dość mocno, ponieważ uważam że pomysłów nam nie brakowało, a postacie jakiś tam potencjał miały… Mimo zamieszczenia linka do tego blogaska na wszystkich możliwych forach, nikomu nie chciało się nawet napisać w komentarzach, ze „do dupy”, bądź „ale syf kuzwa”. Brak jakiejkolwiek reakcji odebrał mi i Zielowi zapał do pracy.

P – Kojarzę tego bloga. Czekałem na rozwój wydarzeń ale dość szybko porzuciliście temat. Z Zielem ponownie „spotkaliście się” za to na łamach Szramy.

T – Oczywiście, grzechem byłoby nie wspomnieć o wiekopomnych udziale w tym dziele. Komiks został mocno skrytykowany chyba wszędzie. Zaserwowałem tam dla smaczku czcionkę Times New Roman.

P – Widziałem Twoją oryginalną planszę do szorta ze Szramy i uważam, że wersja cz-b jest znacznie lepsza od finalnego efektu w szarościach i z tą nieszczęsną czcionką.

T - Muszę przyznać ze mam słabość do tej pracy. Komiks wyszedł mi nieczytelny i chaotyczny, ale parę podstawowych prawideł dotyczących „branży” się na nim nauczyłem (np. ze Times New Roman nie jest taką uniwersalną czcionką). Rysowanie tego shorta sprawiło mi frajdę.

P – Publikowałeś coś swojego zinach?

T - Jeśli chodzi o papierowe występy to w konwencji Fantasy można zobaczyć mnie jeszcze w zinie RRY. Narysowałem komiks do scenariusza Irenusza Mazurka.

P – Zacząłeś również prace nad kolejnym albumem o przygodach Benedykta Dampca. Co stało się z tym projektem? Wyciągnęliśmy Cię z Dominikiem Szcześniakiem do innego pełnometrażowego przedsięwzięcia. Czy przypadkiem oderwaliśmy Cię od pracy nad tym komiksem? Jeśli tak, z góry przepraszam Jerzego Szyłaka.

T - Za Dampca wziąłem się w momencie gdy moje umiejętności nie były w stanie sprostać temu obfitującemu w sceny akcji scenariuszowi. Planuję do niego wrócić.


P – Przejdźmy do DEGRENGOLANDU, naszego wspólnego webkomiksu - czego się po nim spodziewasz? Jak Ci się pracuje nad tym komiksem? Nie wymiękasz?

T - Jako, ze dwa dni temu skończyłem ostatnią (z rysowanych przeze mnie) plansz do pierwszego zeszytu, to wygląda na to że nie wymiękam.

Pracuje mi się naprawdę super, bardzo komfortowo. Do tego momentu nie musiałem się nawet martwic o rozplanowanie kadru, bo korzystałem z wykonanego przez Ciebie materiału.
Również część pracy z którą zwykle mam najwięcej problemu, czyli dymki i ich kompozycja zdjęta jest z moich barków i bezpiecznie spoczywa na Twoich.

P – Ba.

T - Ogólnie sobie siedzę i rysuję. Spodziewam się, że DEGRENGOLAND zostanie dobrze przyjęty i że czytanie go sprawi czytelnikom tyle samo radości co mi sprawiło rysowanie.
Szczególnie, że komiksów tak „mainstreamowych” na naszym rynku za dużo nie ma.

P - Czyżby? Czytałem niedawno na kzet podsumowanie za rok 2009 i nie odniosłem takiego wrażenia.

T - Miłą sprawą jest praca z wyjadaczami tematu. Jeśli spieprzę coś w kompozycji bądź ustawieniu kadrów, wiem że zwrócisz mi na to uwagę.

P - Albo poprawię.

T - Po prostu dobrze jest pracować, wiedząc, ze ktoś siedzący długo w temacie kontroluje twoje poczynania.

P – Tytułem podsumowania: DEGRENGOLAND w jednym zdaniu.

T - Jest to świetna, nieco makabryczna historia z rewelacyjnie „napisanymi” postaciami.

P – Serdecznie polecamy.

3 comments:

pszren said...

no świetnie!

super ciekawe informacje, będę obserwował tu i tam.

wywiad ma fazy mocne i słabsze. mocne na początku i pod koniec, środek był średni, naprowadzanie do krótkich odpowiedzi (tylko się nie obraźcie :) ).

word werification: sammahin

Trreker said...

bo powstawał w specyficzny sposob:D:D

siedzesobie said...

No Trreker - Na focie zupełnieś do siebie nie podobny :P Gratuluję współpracy. Chłopak zdolny, a jego szerokie ramiona z pewnością "wiele uniosą" ;)
Będę śledzić.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...