Monday, March 26, 2007

Jak to się robi?

W końcu wypłynęły chyba wszystkie fotki z ubiegłotygodniowych WSK. Miałem zamiar zrobić subiektywny wybór ogólnie dostępnych zdjęć i skomentować to i owo. Po namyśle postanowiłem zrobić coś innego.

Zachęcony przez innych rysowników (na przykład przez kolegę Marka L.)
dziś zaprezentuję krok po kroku etapy powstawania planszy komiksu Dom Żałoby4.

Tak się miło złożyło, że akurat dzisiaj narysowałem ostatnią stronę tego komiksu.

Chęć na tutorial miałem wcześniej, ale jak już się rozsiadałem w fotelu (zawsze rysuję na kolanie siedząc w fotelu) to nie chciało mi się ruszać w poszukiwaniu aparatu. Wygodnicki jestem.

herbatka z cytrynką
w głośniczku Grandaddy - The Sophtware Slump
zaczynam:

1.







Wiem, na kartce mało co widać. Takie właśnie robię szkicki. Kompozycję rozplanowałem sobie w głowie albo na jakimś skrawku wielkości znaczka pocztowego. Ołówek H2 i szybkie rozrysowanie tego co ma być na planszy.








2.



Herbatka wypita.

Czas na hardkorowe rozwiązania. Żadne tam zachowawcze bawienie się z cienkopisami i mazaczkami. Ostatnio przesiadłem się na pędzelek i bardzo sobie chwalę to narzędzie. Zaznaczam kontury i jakieś kontrastowe elementy. Tutaj muszę uważać żeby nie przegadać, bo ciężko byłoby wyplątać się z takiej kabały.









Z głośnika dobiega MiastoNieSpalo - Piesni Zalobne I-VII (można sobie zassać ze strony wydawcy).
Z racji nostalgicznego charakteru muzyki, kolejny etap pracy kończę zdołowany!!!
Na szczęście nie z powodu spieprzenia czegoś na planszy :)

3.






A co tu sie dzieje?

Oczywiście przesadziłem pisząc powyżej o cienkopisach i mazaczkach. Złamałem stalówkę więc unipin będzie jak znalazł do dopracowania detali.








4.






Pędzel zabrudził się tuszem, więc przy okazji płukania włosia :) zabawiam się niezobowiązującym lawowaniem.

Przy okazji Domu Żałoby 4 postanowiłem zrezygnować z szarości nakładanych na kompie (żona kazała).

Plansza jest gotowa do skanowania.






5.





Nie używam linijki. W naturze linie proste nie występują, a nawet jeśli występują, to ludzkie kuliste oko i tak proste przekształca w krzywe. Natury poprawiać nie mam zamiaru :)
Dlatego do pracy przyda mi się teraz komputer (nieco nieporęczna linijka).

Dodaję ramki i dymki. Strona jest gotowa. Teksty też już wstawiłem, ale nie chcę spojlerować :) Komiks w empikach powinien być w maju.






No i tak to mniej więcej wygląda. Niecałe 3 godziny pracy, czyli w porównaniu z 10Bo zredukowałem czas pracy nad planszą o ponad połowę. Teraz mogę się ścigać z Karolem.

5 comments:

gili said...

bardzo fajny tutorial. I fajna strona wyszła. Rozwijasz się Maciejos

Jaszczu said...

Joł. Gitesowy tutek. Zuuupełnie inny tryb pracy niż mój. Ale gdzie mnie tam do mistrza:)

marcin said...

dobry pomysł z tym tutem. ale tutaj nie widze na końcu ołówka, którego (chyba jego) było sporo w WacianychKŻ :> no ale to dobrze. z innej beczki, wiesz może, czy hubert ronek ma jakąś stronę, bloga?

Maciej said...

Ołówka w tym komiksie jest raczej mało, a co do strony-bloga Huberta Ronka to nie wiem. Nie widziałem.

mazol said...

Bardzo lubie Twoj tu torial

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...